Forum Obywatelskie

Lista Obywateli

Archiwum Rządowe

Pliki do
pobrania

V Korpus Inwazyjny

Linia
Czasu

Pytania i odpowiedzi

Kanał
RSS

 
LOGOWANIE
login:
hasło:
rejestracja
WIELKAPEDIA
WOJSKOWA KOMENDA UZUPEŁNIEŃ
POLSKA MARYNARKA GWIEZDNA
 
WARTO ZOBACZYĆ
Kronika Wielkiej
OSO 2057 Kampinos
OSO 2058 Kampinos
OSO 2059 Kampinos
OSO 2061 Kampinos
OSO 2062 Wa-wa
Archiwa WRP

 
SMUTNA STATYSTYKA

Serwis przegląda:
0 obywateli
18 gości
 
FORMALNOŚCI

Kanał RSS
Nasze bannery
Szanowna Redakcja
Kontakt
Copyright
Materiały dla prasy
FAQ
Polityka prywatności
Napisz artykuł!
 
TECHNIKALIA

Serwis został zoptymalizowany dla rozdzielczości 6144x4096 oraz niższych:
do 1920x1080 stosowanych w zegarkach ręcznych i motopompach drugiej klasy
 
 

 

 

 

 

 

Forum Obywatelskie

Forum zawiera 3454 wypowiedzi w 17 tematach.

 
Aby uczestniczyć w dyskusji na Forum, musisz się zalogować | Poradnik Forumowicza

Temat: Z Muzyką na Ty << Wstecz 1 2 3 4[ 5 ] 6 7 8 9 10 11 12 Dalej >>
30.04.2063, 22:28 |


Sir_Ace
Jak dla mnie mądrość zen "Naucz się trudnego i przejdź na łatwe" to pusty wysiłek i strata czasu, o ile od początku dążymy do tego łatwego. Więcej, to całkowicie wbrew logice.

Dzisiaj szkoda mi czasu poświęceonego na ćwiczeń na gitarze akustycznej. Kiedy chwyciłem za elektryka, pożałowałem, że nie zrobiłem tego wcześniej. Węższy gryf, miększe struny, brak konieczności aż tak precyzyjnego łapania. No i dużo przyjemniejszy dźwięk.

Po mojemu jedyny argument za zaczynaniem od gitary akustycznej/klasycznej (kiedy celem jest elektryk), to załapanie samej "koncepcji muzyki", kiedy dany osobnik jeszcze na niczym nie gra.


Przywróćmy Bojówki Oazowe!!!
Pierwszy głosiciel idei Łosia
Sir_Ace Herbu Wyrwikufel
Peace and Beer and Heavy Metal
30.04.2063, 23:09 |


Nefarius
Ace, z tego co mówisz wygląda na to, że tej koncepcji chyba nie załapałeś.


„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest” (Goethe)
01.05.2063, 11:04 |


Sir_Ace
[ostatnia modyfikacja 01.05.2063 11:06]

Dlaczego? Bo nie respektuję zen uczonych? Doprecyzuj.

Może to przez wyuczony zawód. W IT liczy się pragmatyzm. Jeżeli nigdy, przenigdy nie będziesz czego używał, to nie trać na to czasu i chwyć się za coś naprawdę przydatnego. Brzmi bezsensownie? No to sorry...


Przywróćmy Bojówki Oazowe!!!
Pierwszy głosiciel idei Łosia
Sir_Ace Herbu Wyrwikufel
Peace and Beer and Heavy Metal
01.05.2063, 11:33 |


Nefarius
Mówisz chociażby o braku konieczności precyzyjnego łapania. Konieczność jest ta sama, tylko na przesterze bardzo słabo słychać lekkie fałsze jakie wynikają z nieprecyzyjnego dociskania strun. Przez to może wydawać się, że nie trzeba aż tak dokładnie dociskać strun jak w klasyku. Końcem końców prowadzi to do niedokładnego grania na gitarze, bo przester załatwia wszystkie niedociągnięcia. Tak jakby zrobić nie do końca dobre zdjęcie i potem poprawiać je w Photoshopie. Jeżeli nie przeszkadza Ci granie fałszując to coś jest nie tak.

Swoją drogą im więcej piszesz, tym większe mam wrażenie, że w twoim przypadku nauka gry na gitarze miała charakter dziecięcej przygody; coś Cię bardzo interesuje, chcesz tego za wszelką cenę, a jak już dostajesz to Ci się szybko nudzi. Tzw. "słomiany zapał". A może to rzeczywiście wina zawodu.


„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest” (Goethe)
01.05.2063, 11:59 |


Sir_Ace
Wiesz, słyszałem kiedyś w radio taką historię. Serio, true story.

Żył sobie prawdziwy pianistyczny mistrz. Nie pomnę nazwiska, bo raczej mało interesuję się dziedziną, ale facet był naprawdę znany na całym świecie. Parę razy przyszedł do BBC i nagrał kilka klasycznych "kawałków". Jakość nagrania, więc i transmisji, była wtedy taka sobie, ale wszystkim się podobało i przez lata wykonanie uchodziło za wzór.
Ale...
Parę lat temu ktoś wpadł na pomysł "Mamy odpowiednią technikę, zremasterujmy nagranie, żeby ludzie mogli docenić prawdziwy kunszt pianisty", a wyniki były szokujące. Obiekt kultu po oczyszczeniu okazał się być zagrany niedbale. Niektóre dźwięki były zagrane koślawo, inne w ogóle zostały pominięte. Jak to w końcu było? Facet potrafił czy nie potrafił grać? Oryginalne nagranie nadal brzmi świetnie. Ludzie, którzy pamiętają dawne koncerty na żywo, twierdzą, że gość był geniuszem.
W końcu domyślono się, że dobrze znał ograniczenia nagrania radiowego. Wiedział, że choćby nie wiadomo jak się nie wysilał, i tak nie będzie tego słychać. Zagrał więc "jedynie" tak dobrze, na ile pozwala platforma radiowa.

Jeżeli więc na przesterze chwyt perfekcyjny z klasyka i niechlujny z elektryka brzmi tak samo... to po co przepłacać? Żeby mieć świadomość "Jestem wielkim muzykiem. Nie słychać tego, ale mam więcej w spodniach i mogę pouczać innych"?


Przywróćmy Bojówki Oazowe!!!
Pierwszy głosiciel idei Łosia
Sir_Ace Herbu Wyrwikufel
Peace and Beer and Heavy Metal
01.05.2063, 12:10 |


Nefarius
Heh, dalej nie rozumiesz. Nie chodzi o to żeby innym pokazać jak świetnie grasz, ale samemu sobie. Jak już powiedziałem, jeżeli nauka, a co za tym idzie granie na pół gwizdka Ci nie przeszkadza, to coś z załapaniem koncepcji muzyki, o której wspomniałeś jest nie tak. Mówiłeś o sensie i logice. Spytam więc, masz dziewczynę/żonę?


„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest” (Goethe)
01.05.2063, 12:12 |


Nikator
Granie na elektryku, to nie tylko gra z przesterem, ale także gra bez niego (wiem, wielu to oczywista prawda właśnie zabija). Dlatego zaczynasz od trudniejszego, żeby po wyłączeniu przestera nie przerazić się własnymi brakami.


Porucznik Polskiej Marynarki Gwiezdnej

Nikator: NOWI, STARZY... A gdzie mnie wpiszesz?
gladwik: Do starych. A do tego stetryczałych.

Basia o mnie: Przekornik.
01.05.2063, 12:20 |


Nefarius

Nikator:
Granie na elektryku, to nie tylko gra z przesterem, ale także gra bez niego (wiem, wielu to oczywista prawda właśnie zabija).


Heh, pamiętam jak mnie zabiła gdy kupiłem elektryka gdy jeszcze w pełni nie potrafiłem grać na gitarze. Masakra


„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest” (Goethe)
01.05.2063, 15:56 |


Sir_Ace

Nefarius:
jeżeli nauka, a co za tym idzie granie na pół gwizdka Ci nie przeszkadza, to coś z załapaniem koncepcji muzyki, o której wspomniałeś jest nie tak.



Szkoda, że wspomniany pianista już tego nie przeczyta. A może i dobrze, bo jeszcze by się załamał pod ciężarem argumentów (chwyciłeś za gitarę i nie potrafiłeś grać, ojojoj...).


Przywróćmy Bojówki Oazowe!!!
Pierwszy głosiciel idei Łosia
Sir_Ace Herbu Wyrwikufel
Peace and Beer and Heavy Metal
01.05.2063, 16:46 |


Macer

Sir_Ace:
[ostatnia modyfikacja 01.05.2063 11:06]Dlaczego? Bo nie respektuję zen uczonych? Doprecyzuj.

Może to przez wyuczony zawód. W IT liczy się pragmatyzm. Jeżeli nigdy, przenigdy nie będziesz czego używał, to nie trać na to czasu i chwyć się za coś naprawdę przydatnego. Brzmi bezsensownie? No to sorry...


Może po to warto umieć dobrze grać, że jak na ognisku zawołają "Sir ace, ty jesteś gitarzysta, zagraj nam coś", to nie odstawisz wiochy, fałszując, mimo że jesteś członkiem jakiegośtam zajebistego zespołu. Druga rzecz, że zależy, co się gra, nawet na elektryku - w punkrocku nikt nie oczekuje czystej gry, ale w progesywnym, np. u pinkflojdòw, fałsz byłby nie do pomyślenia. Poza tym, o ile szczegóły techniki nie będą ci robiły różnicy na początku nauki, to potem wszystko wyłazi na wierzch i może ci nieźle dowalić. Ja na przykład zaczynałem grać na pianinie wg gorszych standardów, w społecznej szkole, gdzie nikt nie zwracał uwagi na takie pierdółki jak ułożenie ręki. Dlatego teraz już nie zagram nic trudniejszego technicznie, np. niektórych rzeczy Chopina, bo ręka po prostu pada mi ze zmęczenia.


"Proszę państwa, oto Eryk, Eryk dzisiaj jest weneryk.
Chętnie państwu łapę poda, nie chce podać?
Aaa, bo mu odpadła"
01.05.2063, 17:27 |


Sir_Ace
[ostatnia modyfikacja 01.05.2063 17:29]

Ja wiem, rozumiem. Nie chodzi mi przecież o celowe uczenie się "złej" gry. Nie podoba mi się jedynie teza, że wprost niemożliwa jest nauka "dobrej" gry z pominięciem gitary klasycznej. Jakby jakieś tajemnicze prawo wszechświata zabraniało opanowania dobrego chwytu już na elektryku. No ale skoro Nefowi się nie udało, to przecież czynność musi być niewykonalna, bo przecież kiedy na tym forum dyskusja choćby leciutko zahaczała o muzykę, on zawsze jest ekspertem...


Przywróćmy Bojówki Oazowe!!!
Pierwszy głosiciel idei Łosia
Sir_Ace Herbu Wyrwikufel
Peace and Beer and Heavy Metal
01.05.2063, 17:57 |


Nefarius

Sir_Ace:
Ja wiem, rozumiem. Nie chodzi mi przecież o celowe uczenie się "złej" gry. Nie podoba mi się jedynie teza, że wprost niemożliwa jest nauka "dobrej" gry z pominięciem gitary klasycznej. Jakby jakieś tajemnicze prawo wszechświata zabraniało opanowania dobrego chwytu już na elektryku.


Te tajemnicze siły związane z ułożeniem i przyzwyczajeniem rąk uniemożliwiają nie tyle nauczenie się "dobrej" gry, co po prostu ograniczają naukę gry na gitarze tylko do pewnego stopnia jeżeli ograniczasz się tylko do elektryka.



Sir_Ace:
No ale skoro Nefowi się nie udało, to przecież czynność musi być niewykonalna, bo przecież kiedy na tym forum dyskusja choćby leciutko zahaczała o muzykę, on zawsze jest ekspertem...


Chcesz to się wyżywaj na mnie, ale tak to już jest z nauką gry na gitarze. Nie jestem jedynym, który Ci to powie. Tak samo jak nie jestem jedynym, który zanim zaczął się uczyć gry na gitarze to myślał, że nie ma sensu bawić się z klasyczną skoro można od razu zacząć od zajebistej elektrycznej

PS. Nigdy nie uważałem się za eksperta od muzyki, ale w sumie fajnie, że są tacy, którzy za takiego mnie postrzegają


„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest” (Goethe)
02.05.2063, 2:35 |


Nikia
Zdania na temat swojej pierwszej gitary są podzielone. Nie ma reguły czy ma to być wiosło z prądem czy bez. Często zależy to od tego gdzie będziemy na niej grać i czy faktycznie mamy do tego zapał.

Tak jak już wspominano gitara klasyczna zazwyczaj ma struny nylonowe (można oczywiście założyć metalowe, ale nie polecam) co jest mniej bolesne dla palców chociaż nie gwarantuje braku bólu. Klasyk jest zdecydowanie najlżejszy spośród tej trójki oraz ma najszerszy gryf. Jego szerokość pomaga w rozciągnięciu palców za czym idzie ich większa sprawność. Oczywiście taka gitara ma swoje minusy - najtrudniej jest ją nagłośnić;). Moim zdaniem jako jedyna nadaje się do grania typowo klasycznych utworów.

Akustyczna zazwyczaj ze strunami metalowymi, które według teorii wymagają większego naciągu (umożliwiają to silniejsze wzmocnienia i tzw. pręt wzmacniający, rzez co gitara ta jest cięższa niż klasyczna). Akustyk jest świetny na ogniska, gra się głośno i jest sprzyjający dla zwyczajnych chwytów gitarowych. "Ostre" struny mogą zarówno pokaleczyć palce (nawet gdy tylko raz źle się przejedzie po gryfie) jak i szybko wzmocnić opuszki. Na akustycznej dość szybko uczy się chwytów barowych.

Gitara elektryczna wybacza więcej błędów i może wyrobić niefortunne nawyki. Co wcale nie oznacza, że nie można nauczyć się grać na niej dobrze i precyzyjnie, trudniej jest zauważyć swoje niedociągnięcia, ale wiele zależy od nastawienia. Zakup elektryka wiąże się z zakupem również wzmacniacza i dodatkowym opanowaniem "maszynerii", która przy pierwszym kontakcie (w ogóle z gitarą) niekiedy zniechęca.

Mimo, że ja zaczynałam od klasycznej powtórzę - nie ma reguły, która gitara jest najlepsza na początek, naprawdę wiele zależy od nastawienia. Nie ma też reguły czy pierwsza gitara ma być dobrej czy "złej" marki. Dobrej jakości- lepsze brzmienie, ale więcej kasy. Gorszej - tańsza, gorsze brzmienie (co może trochę zniechęcić i "zniekształcić" słuch).

Koniec wykładu;) w razie pytań śmiało.


Nawet opinie krytyczne muszą mieć swój poziom i klasę...
02.05.2063, 12:56 |


Nefarius

Nikia:
w razie pytań śmiało.


Jakich przetworników używasz?


„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest” (Goethe)
02.05.2063, 16:59 |


Nikia
[ostatnia modyfikacja 02.05.2063 17:12]


Nefarius:
Jakich przetworników używasz?


Nie używam ponieważ nie posiadam gitary elektrycznej(nie nagłaśniam też w ten sposób klasyka)


Nawet opinie krytyczne muszą mieć swój poziom i klasę...
03.05.2063, 11:33 |


Nefarius
http://tiny.pl/h84kc

Kurwa

Mógłby jeszcze tyle zajebistych solówek zagrać. Gdyby piekło istniało to pewnie by teraz dla Szatana na gitarze napierdalał, szkoda faceta


„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest” (Goethe)
05.05.2063, 21:01 |


Macer
Apropo slajerów, byłem dzisiaj na Luxtorpedzie i... no nudne to jest! Jak cały czas jest głośno, to naprawdę nie słychać żadnej muzyki. Solówki były w miarę, ale to nie wystarczy.


"Proszę państwa, oto Eryk, Eryk dzisiaj jest weneryk.
Chętnie państwu łapę poda, nie chce podać?
Aaa, bo mu odpadła"
05.05.2063, 23:20 |


Nefarius
[ostatnia modyfikacja 05.05.2063 23:21]


Macer:
Apropo slajerów, byłem dzisiaj na Luxtorpedzie i... no nudne to jest! Jak cały czas jest głośno, to naprawdę nie słychać żadnej muzyki. Solówki były w miarę, ale to nie wystarczy.


Człowieku, SLAYER i Luxtorpeda to całkiem inne światy. Gdybym nie był wielkim fanem SLAYERa tylko jego wyznawcą to podczas naszego następnego spotkania pewnie dałbym Ci w ryj. Co do samej Luxtorpedy to kilka utworów mają fajnych, ale generalnie to w ich muzyce dużo się nie dzieje, zwłaszcza w przypadku studyjnych nagrań, bo na żywo brzmią nawet nieźle.


„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest” (Goethe)
06.05.2063, 0:16 |


Macer
[ostatnia modyfikacja 06.05.2063 0:25]

[ostatnia modyfikacja 06.05.2063 0:21]
Nefarius:
[ostatnia modyfikacja 05.05.2063 23:21]
Macer:
Apropo slajerów, byłem dzisiaj na Luxtorpedzie i... no nudne to jest! Jak cały czas jest głośno, to naprawdę nie słychać żadnej muzyki. Solówki były w miarę, ale to nie wystarczy.


Człowieku, SLAYER i Luxtorpeda to całkiem inne światy. Gdybym nie był wielkim fanem SLAYERa tylko jego wyznawcą to podczas naszego następnego spotkania pewnie dałbym Ci w ryj. Co do samej Luxtorpedy to kilka utworów mają fajnych, ale generalnie to w ich muzyce dużo się nie dzieje, zwłaszcza w przypadku studyjnych nagrań, bo na żywo brzmią nawet nieźle.


No, może się źle wyraziłem. Chewimetalów.
W takim razie wyjaśnij, czego należy słuchać w tym gatunku. Puściłem sobie kiedyś coś Slayera i brzmiało dokładnie jak tamten hałas.

No nie, faktycznie Slayer jest bardziej zróżnicowany i taki z lepszym smakiem. Luxtorpeda była monotonna.


"Proszę państwa, oto Eryk, Eryk dzisiaj jest weneryk.
Chętnie państwu łapę poda, nie chce podać?
Aaa, bo mu odpadła"
06.05.2063, 0:23 |


Nefarius
http://tiny.pl/h8ndc

http://tiny.pl/h8ndd

Serio, nie słyszysz różnicy?


„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest” (Goethe)

Temat: Z Muzyką na Ty << Wstecz 1 2 3 4[ 5 ] 6 7 8 9 10 11 12 Dalej >>
Forum | Forum zawiera 3454 wypowiedzi w 17 tematach.

Obecni:



(c) 2052-2067 www.wielkarzeczpospolita.net